parasole ogolnie

                                                         parasole japonskie
                                                       historia p
                                                    p. reklamowe
 
 
 

 

 

...We wszystkich kulturach antycznych podstawowym zadaniem baldachimu z płótna...
... i żółtego płaszcza przeciwdeszczowego
KRÓTKA HISTORIA PARASOLA

Marian Chlabicz

Pomimo że dzieje parasola sięgają początków starożytnych cywilizacji na Bliskim Wschodzie, a współcześnie najbardziej przydaje się, z racji podłej pogody, Brytyjczykom, jego zastosowanie w funkcji ochrony przed deszczem ludzkość zawdzięcza Francuzom.

Oprócz źródeł historycznych dowodzą tego przesłanki lingwistyczne. Tylko w języku Moliera nazwa tego przedmiotu kojarzy się bowiem z deszczem (parapluie), podczas gdy dla reszty świata - od Chińczyków poprzez Rzymian po Anglików jego miano wskazuje na związek ze słońcem. Umbrella ma źródłosłów w łacińskim określeniu cienia - umbra.

We wszystkich kulturach antycznych podstawowym zadaniem baldachimu z płótna, skóry bądź nasyconego olejem jedwabiu rozpiętego na lekkim, drewnianym stelażu była bowiem ochrona przed zgubnymi skutkami nadmiernego opalania.

W ten sposób historia po raz kolejny dostarczyła nam dowodu na wielką mądrość starożytnych. Już na kilka tysięcy lat przed opatentowaniem pierwszych emulsji z filtrem UVA poszukano skutecznego zabezpieczenia przed ekspozycją na promieniowanie ultrafioletowe. Problem w tym, że parasolka, przedmiot kosztowny i rzadki, była w tamtych czasach przywilejem nielicznych. Reszta, z braku lepszego rozwiązania, opalała się latem na mahoń. I dlatego przez całe wieki wyzłocona słońcem karnacja była po prostu nieelegancka. Znamionowała przynależność do pospólstwa.

W miarę demokratyzacji oraz rozwoju technologicznego zmieniły się jednak zarówno kryteria urody, jak też jednostkowe koszty wytwarzania produktów przemysłowych. Więc także i parasol z kosztownego luksusu przekształcił się wreszcie w przedmiot powszechnego użytku. Proces ten postępował jednak aż do końca 18. stulecia.

Największe zasługi oddała parasolce w tym zakresie... feminizacja obyczajowości społeczeństw europejskich.

W kulturach nowożytnych bowiem paradowanie z parasolką było przez całe wieki wyłącznym przywilejem płci nadobnej. O ile w czasach antycznych baldachim przeciwsłoneczny pełnił dodatkowo funkcje symboliczne, użyczając cienia ważnym dostojnikom podczas uroczystości państwowych i religijnych, to już w starożytnym Rzymie na co dzień posługiwały się nim przede wszystkim kobiety (oraz panowie o niestandardowej orientacji seksualnej).

Tradycja traktowania parasolki jako elementu damskiej garderoby przetrwała aż do 17. stulecia. Pierwsi wyłamali się z niej Włosi, ale tylko w zastosowaniu do środków transportu. Następny krok uczynili Francuzi. Oni też, wzorem starożytnych Chińczyków, zaczęli używać parasola jako ochrony przed opadami, co pozostawiło ślad w romańskiej nazwie tego przedmiotu.

W pobliskiej Anglii, znanej z mokrego klimatu, nikt nie wpadł na ten pomysł aż do początków 18. wieku, kiedy to wydany w 1708 roku English Dictionnary napomknął wreszcie o "umbrelli" jako przedmiocie: "używanym zwykle przez kobiety do ochrony przed deszczem". Pierwszym brytyjskim gentlemanem, który poważył się pójść w tej dziedzinie śladem niewiast, był znany podróżnik Jonas Hanways. Podczas inauguracyjnego spaceru, jaki odbył on pod parasolem ulicami Londynu w roku 1750, zgorszeni przechodnie obdarzyli go przydomkiem "Francuzika", co boi się deszczu.

Lansowanie "umbrelli" zajęło Hanwaysowi 30 lat. Miarą brytyjskiego konserwatyzmu w tej kwestii na zawsze pozostanie fakt, że pierwszy sklep specjalistyczny handlujący tym asortymentem otwarto w Londynie, przy 53 New Oxford Street, dopiero w 1830 roku.

Być może opór przeciw "francuskiej" fanaberii był w Imperium tak zaciekły ze względu na odmienne od kontynentalnych tradycje ochrony Brytyjczyków przed skutkami podłej pogody. Właśnie w Anglii narodził się pierwszy nieprzemakalny płaszcz przeciwdeszczowy, zakładany do tradycyjnego obuwia Anglików - kaloszy.

Patent na impregnat zgłosił w 1823 roku walijski chemik Charles Macintosh.

Pierwszy popularny Mac nie był więc ani kotletem w bułce, ani też komputerem z logo w postaci nadgryzionego jabłka, tylko żółtą peleryną od deszczu.

Kiedy Brytyjczycy pogodzili się wreszcie z istnieniem parasola, zabrali się energicznie za poprawę jego parametrów technicznych.

Już w 1852 roku fachowiec od konstrukcji stalowych opracował metalowy stelaż, znacznie ułatwiający korzystanie z tego urządzenia. Niefortunnie dla Anglików, patent na używany dzisiaj powszechnie mechanizm otwierający parasolkę należy jednak nie do Brytyjczyka, ale do Amerykanina. Prawa autorskie posiada do niego, od 1885 roku, wynalazca William Carter.

W ten sposób podtrzymana została tradycja utrwalona w dziejach parasola przez całe tysiąclecia. Wymyślono go w klimacie, w którym rzadko pada. Popularność zdobył w suchych regionach Europy. Aktualną formę zawdzięcza konstruktorowi rodem z okolic równika, bowiem Wiliam Carter był Murzynem.

Brytyjczycy, mieszkający na wyspach zalanych deszczem, najdłużej bronili się przed zastosowaniem u siebie tego poręcznego wynalazku. Tymczasem w naszych czasach to właśnie Anglika prawie nie sposób wyobrazić sobie bez tradycyjnego czarnego parasola...

 

 
flagi producent flag flagi